Gdy noc staje się częścią wyścigu. Test latarek BC30 V2.0 i BC05R.

W ultra nie wygrywa się tylko nogami. O powodzeniu często decydują rzeczy, o których myślimy dopiero wtedy, gdy zaczyna ich brakować. Ciepła kurtka. Zapas baterii. Dobrze zaplanowany postój. I oczywiście światło.

Każdy, kto przejechał choć jedną noc podczas gravelowego ultramaratonu, wie, że dobra latarka nie jest dodatkiem. Jest elementem bezpieczeństwa, komfortu i pewności siebie. To ona pozwala utrzymać tempo na zjazdach, zauważyć głębokie koleiny, ominąć kamienie i odnaleźć właściwy ślad, gdy asfalt dawno został za plecami. Bardzo często jest tak, że musimy zabrać kilka lampek aby mieć pewność, że przez taką „głupotę” nie będziemy musieli przeczekać trasy albo zrezygnować z zawodów. 

Przez ostatnie miesiące sprawdzalimy zestaw składający się z przedniej latarki LED BC30 V2.0 oraz tylnej BC05R marki Fenix. Test odbywał się dokładnie tam, gdzie taki sprzęt powinien pracować – na szutrach, leśnych drogach, asfaltowych dojazdach i podczas wielogodzinnych gravelowych jazd kończących się długo po zachodzie słońca. Tylna lampka BC05R na stałe jeździ wpięta do roweru, jest tak świetna że w najbliższym czasie nie zamienię jej na inny model. To co dla mnie jest chyba najistotniejsze to jak długo świeci lampka. Ta daje radę nawet przez kilkanaście godzin w trybie migającym.

Światło, które daje pewność

Największe wrażenie zrobił na nas zasięg przedniej latarki. Szeroka wiązka dobrze oświetla pobocze, a jednocześnie pozwala dostrzec przeszkody znajdujące się znacznie dalej przed rowerem. Na szybkich zjazdach różnica jest odczuwalna od pierwszych kilometrów – zamiast zgadywać, co kryje się za zakrętem, po prostu jedziesz.

To szczególnie ważne podczas ultra lub nocnej długiej jazdy gravelem, gdzie zmęczenie i ograniczona koncentracja sprawiają, że każda dodatkowa sekunda na reakcję ma ogromne znaczenie. Nie można ryzykować i oszczędzać na zasięgu lub szerokości strumienia światła, tym bardziej jeżeli teren jest wymagający czyli typowo gravelowy. Podczas jazdy po asfaltach, pewnych nawierzchniach można zredukować siłę światła. Pozwoli to oczywiście na wydłużenie czasu świecenia.

Kilkanaście godzin bez stresu

Jednym z najważniejszych parametrów każdej latarki jest czas pracy. W długodystansowych wyścigach nikt nie chce planować postoju tylko po to, aby doładować oświetlenie.

BC30 V2.0 oferuje długi czas świecenia, dzięki czemu spokojnie radzi sobie podczas wielogodzinnych nocnych odcinków. W połączeniu z odpowiednio dobranym trybem pracy można zapomnieć o ciągłym kontrolowaniu poziomu baterii i skupić się na trasie.

Równie dobrze wypada tylna BC05R. To niewielka lampka, która potrafi świecić naprawdę długo, zwiększając widoczność rowerzysty nawet podczas całonocnej jazdy.

Pilot, który po kilku godzinach jazdy może mieć znaczenie.

To rozwiązanie, które docenia się dopiero w praktyce. Pilot dołączony do BC30 V2.0 pozwala błyskawicznie zmienić tryb świecenia bez odrywania dłoni od kierownicy. Gdy z ciemnego lasu wyjeżdżasz na oświetloną drogę albo nagle zaczyna się szybki zjazd, wystarczy jedno naciśnięcie przycisku.

Proste rozwiązanie, ale podczas wyścigu przekłada się na wygodę i bezpieczeństwo. Osobiście rzadko bawiłem się pilotem bo też nie ścigałem się a moja jazda to był biekpacking.

Montaż w kilkanaście sekund

Ultra oznacza częste przepinanie sprzętu między rowerami, pakowanie do samochodu czy przygotowania tuż przed startem.

Obie latarki montuje się błyskawicznie i równie szybko można je zdjąć. Mocowania są stabilne i nawet na nierównych, kamienistych drogach nie zauważyliśmy niepokojących drgań ani przesuwania się oświetlenia. To drobiazg, który oszczędza czas i nerwy. Rozwiązanie z wpinaniem przede wszystkim przedniej lampki to rewelacja. Nie ma kombinowania, przekręcenia, dokręcania – wszystko świetnie i przemyślanie zaprojektowane aby użytkownikowi ultra zawodów było porostu wygodnie i szybko. 

USB-C – standard, którego oczekujemy

Coraz mniej osób chce wozić kilka różnych przewodów do ładowania elektroniki. Zarówno przednia BC30 V2.0, jak i tylna BC05R wykorzystują złącze USB-C. Oznacza to możliwość ładowania z powerbanku, samochodu czy standardowej ładowarki do telefonu. W praktyce oznacza to mniej kabli w torbie i łatwiejsze przygotowanie do kolejnego etapu jazdy. W zestawie nie ma ogniw oraz ładowarki do ogniw, dokupiłem je oddzielnie. Zaletą jest też to, że można dokupić 2 dodatkowe ogniowo i mieć je w zapasie bez konieczności doładowywania podczas długiej jazdy rowerem w terenie.

Sprzęt gotowy na każdą pogodę

Podczas testów nie brakowało kurzu, błota i deszczu. Obudowy obu latarek sprawiają wrażenie bardzo solidnych, a ich wykonanie daje poczucie, że zostały stworzone z myślą o intensywnym użytkowaniu.

Wodoodporna konstrukcja nie wymaga zastanawiania się, czy nadciągająca ulewa oznacza koniec jazdy. W ultra pogoda zmienia się błyskawicznie, dlatego sprzęt powinien po prostu działać. Przedni model lampki Fenix BC30 V2.0 to naprawdę pancerne wykończenie a zarazem dostęp do ogniw szybki i prosty. Nie upadła mi ani razu ale myślę, że upadek z kilku metrów na podłoże kamieniste nie zrobi tej lampce krzywdy. A przy okazji warto zwrócić uwagę na elegancki design obu lampek. Ktoś nad tym się pochylił 😉

Czy sprawdzą się podczas ultra?

Naszym zdaniem zdecydowanie tak.

BC30 V2.0 oferuje mocne, dalekie światło, intuicyjną obsługę dzięki pilotowi, szybki montaż oraz wygodne ładowanie przez USB-C. BC05R jest lekkim, trwałym uzupełnieniem zestawu, zapewniając bardzo dobrą widoczność od tyłu i bardzo długi czas pracy.

To komplet, który nie próbuje imponować wyłącznie liczbami w specyfikacji. Największą zaletą jest to, że podczas nocnej jazdy można o nim zapomnieć. A to chyba najlepsza rekomendacja dla sprzętu, który ma po prostu robić swoją robotę. Dla spokojnej głowy polecamy drugi zestaw ogniw.

Bo w gravelowym ultra liczy się droga przed Tobą. Dobrze, jeśli jest odpowiednio oświetlona.

Ja osobiście testuje lampki prawie pół roku i ponad 4000 km przejechanych min: podczas objazdu tras Ultra Race Roztocze, Ultra Race Silesia i Ultra Race Dolina Bugu, ale największym wyzwaniem był test podczas objazdu trasy Ultra 900 Mielnik – Tychy. Ponad 850 km i 5 dni jazdy bez doładowywania.

Firma Fenix – producent powyższych lampek podaje długość świecenia odpowiednio model BC 30 V2.0 – do 50h, model BC05R – 120h. Nie umiem ani zaprzeczyć ani potwierdzić tych wartości, ale myślę że przy odpowiednim trybie (nowych ogniwach i optymalnej temperaturze otoczenia) są to realne wartości.

Wszystkie parametry techniczne dostępne na stronie producenta – https://fenix.pl/product/33780,lampa-rowerowa-przednia-fenix-bc30-v2-0

Tags:

No responses yet

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *